PR & Komunikacja
·3 min·1

Zielony marketing pod lupą UOKiK: Dyrektywa EmpCo zmienia...

PXL Media
zielony marketinggreenwashingdyrektywa EmpCo+4
Fot. Fot. geralt / Pixabay

W marcu 2026 r. nowe przepisy dotyczące greenwashingu wchodzą w życie, rewolucjonizując podejście firm do ekologicznych deklaracji. UOKiK zapowiada...

Dyrektywa EmpCo: Koniec z pustymi eko-hasłami i początek ery prawdziwej transparentności

W obliczu narastających wyzwań środowiskowych i rosnącej świadomości konsumentów, Unia Europejska podjęła zdecydowane kroki w walce z tzw. greenwashingiem. Marzec 2026 roku to moment, w którym polskie firmy muszą zmierzyć się z rewolucyjnymi zmianami w zakresie zielonego marketingu. Wszystko za sprawą unijnej dyrektywy 2024/825 EmpCo (Empowering Consumers for the Green Transition), która została opublikowana w Dzienniku Urzędowym UE 6 marca 2024 roku i weszła w życie 26 marca 2024 roku. Państwa członkowskie mają czas do 27 marca 2026 roku na jej transpozycję do prawa krajowego, a nowe przepisy staną się wiążące i zaczną obowiązywać od 27 września 2026 roku.

Oznacza to, że ogólnikowe stwierdzenia o ekologiczności produktów czy działalności firmy przestają być jedynie elementem wizerunkowym, a stają się przedmiotem konkretnych kontroli i potencjalnych sankcji prawnych. Dyrektywa EmpCo ma na celu ochronę konsumentów przed wprowadzaniem w błąd i wymusza na przedsiębiorstwach znacznie większą transparentność w komunikacji środowiskowej.

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) już teraz zapowiada wzmożone działania weryfikacyjne w zakresie zielonych deklaracji, a brak przygotowania na te zmiany może skutkować poważnymi konsekwencjami finansowymi i wizerunkowymi. Kary mogą sięgać nawet 10% rocznego obrotu firmy. UOKiK aktywnie prowadzi już postępowania przeciwko firmom podejrzanym o greenwashing, co pokazuje, że problem jest traktowany bardzo poważnie. Przykładem są zarzuty postawione takim markom jak Tchibo, Zara czy Bolt, dotyczące wprowadzania konsumentów w błąd co do „zielonych” deklaracji marketingowych.

Co właściwie oznacza greenwashing w 2026 roku?

Greenwashing to nie tylko celowe kłamstwo. To także sugerowanie pozytywnego wpływu na środowisko, gdy dowody są niepełne, mgliste lub po prostu nieistotne. Do tej pory walka z tym zjawiskiem opierała się na ogólnych przepisach o nieuczciwych praktykach rynkowych. Nowa dyrektywa precyzuje jednak, jakie praktyki są zakazane w każdych okolicznościach. Rozszerza ona tzw. „czarną listę” praktyk handlowych o 12 nowych pozycji, które będą uznawane za nieuczciwe w każdych okolicznościach.

Na „czarną listę” zakazanych działań trafiają m.in.:

  • Ogólne twierdzenia środowiskowe: Hasła takie jak „eko”, „zielony”, „przyjazny dla natury” czy „zrównoważony” są zakazane, jeśli firma nie jest w stanie wykazać wysokiej efektywności środowiskowej, np. poprzez uznane systemy certyfikacji, takie jak EU Ecolabel.
  • Twierdzenia oparte na offsetach (kompensacji emisji): Koniec z reklamowaniem produktu jako „neutralnego dla klimatu” tylko dlatego, że firma wykupiła kredyty węglowe. Nowe przepisy zakazują sugerowania neutralności opartej wyłącznie na kupowaniu kredytów węglowych, jeśli nie towarzyszą temu rzeczywiste wysiłki na rzecz redukcji emisji w całym cyklu życia produktu.
  • Eksponowanie obowiązków prawnych jako atutu: Jeśli opakowanie jest recyklingowalne, bo wymagają tego przepisy UE, nie można przedstawiać tego jako własnego, unikalnego osiągnięcia firmy.
  • Stosowanie niecertyfikowanych etykiet: Wykorzystywanie własnych, nieweryfikowalnych etykiet środowiskowych, które nie są oparte na uznanym systemie certyfikacji lub nie zostały ustanowione przez organy publiczne.
  • Twierdzenia dotyczące przyszłej efektywności ekologicznej: Takie obietnice, np. „neutralny dla klimatu do 2030”, muszą być poparte jasnymi, obiektywnymi, publicznie dostępnymi i weryfikowalnymi zobowiązaniami, określonymi w szczegółowym i realistycznym planie działania.
  • Wprowadzające w błąd twierdzenia o trwałości produktu: Zakazane jest ograniczanie funkcjonalności produktów w celu skrócenia ich żywotności lub wprowadzanie w błąd co do możliwości naprawy.

Warto podkreślić, że dyrektywa EmpCo odnosi się do relacji B2C (przedsiębiorca-konsument), ale jej wpływ może być pośrednio odczuwalny także w relacjach B2B, zwłaszcza tam, gdzie produkty są dalej odsprzedawane konsumentom.

Nowe obowiązki informacyjne i wyzwania dla marketerów

Wraz z dyrektywą EmpCo pojawiają się dodatkowe obowiązki informacyjne dla przedsiębiorców. Przedsiębiorcy będą musieli m.in. przekazywać konsumentom informacje o prawnej odpowiedzialności za zgodność towaru z umową, a także o istnieniu i warunkach gwarancji oraz usług posprzedażowych. W przypadku gwarancji trwałości powyżej 2 lat, informacja ta musi być przedstawiona w formie oznakowania. Obowiązek ten ma na celu zapewnienie, że konsumenci będą mieli pełną wiedzę na temat trwałości i możliwości naprawy zakupionych produktów, co jest kluczowe dla podejmowania świadomych decyzji.

Dla działów marketingu i PR to ogromne wyzwanie. Konieczne stają się audyty dotychczasowych kampanii i treści, wdrożenie jasnych zasad korzystania z terminologii ekologicznej oraz aktualizacja regulaminów i strategii komunikacji. Transparentność staje się kluczowa, a wszelkie deklaracje muszą być poparte konkretnymi dowodami. Agencje takie jak PXL Media, świadome rosnącej roli ESG w 2026, już teraz wspierają klientów w dostosowaniu się do nowych wymogów.

Należy pamiętać, że brak znajomości tych przepisów staje się realnym ryzykiem finansowym i prawnym dla firm. Chociaż artykuł wspomina o UODO, warto doprecyzować, że główne konsekwencje związane z dyrektywą EmpCo będą wynikać z działań UOKiK, który jest polskim organem odpowiedzialnym za egzekwowanie przepisów dotyczących nieuczciwych praktyk rynkowych i ochrony konsumentów.

Dla marketerów to moment, aby przejść od powierzchownych obietnic do autentycznych działań i komunikacji, która buduje prawdziwe zaufanie konsumentów. Czas na rzetelność i konkretne dowody, a nie tylko chwytliwe hasła. Inwestycja w wiedzę i dostosowanie strategii marketingowych do nowych regulacji to nie tylko obowiązek, ale także szansa na zbudowanie silniejszej i bardziej wiarygodnej marki w oczach konsumentów, którzy coraz częściej poszukują autentycznych i odpowiedzialnych wyborów. Firmy, które podejdą do tych zmian proaktywnie, mogą zyskać znaczącą przewagę konkurencyjną na rynku.

Udostępnij

Potrzebujesz wsparcia w marketingu?

Umów darmową konsultację — przeanalizujemy Twój marketing i pokażemy konkretne rekomendacje.

Nie przegap nowych artykułów

Zapisz się i otrzymuj powiadomienia o nowych wpisach na blogu.

Używamy plików cookies, aby analizować ruch i dostosować reklamy. Więcej