Kiedy Dawid Kwiatkowski znalazł je w internecie i postanowił sprawdzić osobiście — wsiadł w samochód, pojechał do Piotrkowa Trybunalskiego i zasiadł do obiadu przy rodzinnym stole. Tak zaczęła się historia Sióstr Kafar i ich drogi na scenę Must Be The Music. I właśnie ta historia mówi więcej o tym, kim są, niż jakikolwiek biogram.
Kim są Siostry Kafar?
Julia i Zuza Kafar to dwie siostry z Piotrkowa Trybunalskiego, które skrzypce trzymają w rękach od siódmego roku życia. Muzyka nie jest dla nich wyborem podjętym w dorosłości — to część tożsamości, którą budowały przez całe świadome życie. Skrzypce i śpiew to ich naturalny język, sposób na wyrażanie tego, czego słowami powiedzieć się nie da.
Ich brzmienie to współczesny pop z elementami ludowizny — połączenie, które brzmi paradoksalnie tylko do pierwszego odsłuchu. W praktyce te dwa światy dopełniają się w sposób zaskakująco spójny: nowoczesne harmonie wokalne, charakterystyczna tekstura smyczków, melodie, które wchodzą pod skórę i zostają tam na dłużej.
„Proszę tańcz" i historia, która stała się viralem
Zanim Julia i Zuza trafiły przed jury Must Be The Music, Dawid Kwiatkowski natknął się na ich cover jego własnej piosenki — „Proszę tańcz". To, co zobaczył i usłyszał, wystarczyło, żeby napisać do nich wiadomość. A one odpowiedziały prosto:
„Wbijaj na chatę."
Dawid wbił. Była cała rodzina, był obiad przy stole, były skrzypce. Ten obrazek — jeden z najbardziej rozpoznawalnych artystów swojego pokolenia siedzący w piotrkowskim domu Siostry Kafar — krążył po internecie i rozbawiał wszystkich, którzy go widzieli. Bo w całej tej historii nie było ani grama udawania. Tylko muzyka, która skraca dystans.
Casting: „Tak lub nie" i cztery razy „tak"
Na castingu Must Be The Music Siostry Kafar zagrały cover „Proszę tańcz" — tym razem przed samym autorem piosenki siedzącym w fotelu jurora. Ale nie tylko cover. Zaprezentowały też własną kompozycję: „Tak lub nie" — utwór, w którym ich autorski styl wyszedł w pełni. Lekki, melodyjny, z charakterystycznym splotem współczesności i tradycji.
Sebastian Karpiel-Bułecka, sam doskonale rozumiejący, co znaczy łączyć instrument z wokalem jednocześnie, powiedział wprost:
„Gracie na skrzypcach i śpiewacie, bo wiem też, jak to jest trudne."
A Dawid zamknął swój komentarz słowami, które dla Julii i Zuzy musiały znaczyć szczególnie dużo:
„Bardzo się cieszę, że w końcu ktoś z tych internetów trafia na wielką scenę i faktycznie ma talent."
Werdykt: cztery razy „tak". Bez żadnych wątpliwości.
Co wyróżnia Siostry Kafar?
W świecie, gdzie większość młodych artystów próbuje brzmieć jak coś, co już istnieje, Siostry Kafar idą własną drogą. Skrzypce w popie to nie nowość — ale skrzypce zagrane z taką swobodą, połączone z dojrzałym śpiewem i własnym materiałem, to już coś rzadszego.
Mają też coś, czego nie da się nauczyć na kursach wokalu ani w akademii muzycznej: autentyczność. Widać ją w tym, jak stoją na scenie, jak reagują na komentarze, jak opowiadają o swojej muzyce. Julia i Zuza nie grają roli artystek — po prostu nimi są.
Siostry Kafar po castingu
Must Be The Music to dopiero początek. Siostry Kafar mają za sobą lata ćwiczeń, własne kompozycje i historię, która już raz przyciągnęła uwagę jednego z największych polskich artystów. Teraz mają coś jeszcze: ogólnopolską scenę i publiczność, która ich posłuchała.
Piotrków Trybunalski na muzycznej mapie Polski? Dzięki Julii i Zuzie — zdecydowanie tak.
Występ w „Must Be The Music" — wideo
Więcej z 5. odcinka „Must Be The Music”
- Pełne wyniki odcinka 5
- Wiktoria VICKY Konończuk — autorski rap
- Asia Smajdor — 10 lat z Miuoshem
- Baby Drumm — 13-latek perkusista
- Sebastian vs Natalia — dialog o drugim ślubie
- Rozen i Siostry Kafar
- Kim jest Wiktoria Konończuk?
- Kim są Siostry Kafar?
„Must Be The Music” — w piątki o 21:00 w Polsacie.


