Rozrywka
·4 min

Natalia Szroeder powiedziała jedno słowo: „Sztuka!”. Dawid Kwiatkowski: „W końcu ktoś z internetów ma talent”

PXL Media
must-be-the-musicmbtmrozen+1
Fot. Fot. Krystian Szczesny / Polsat

Zespół Rozen i Siostry Kafar — dwa autorskie występy, które podbiły serca jury w piątym odcinku „Must Be The Music”.

Niektóre odcinki Must Be The Music zostają w pamięci na długo — nie dlatego, że jury się kłóciło albo ktoś zaśpiewał fałsz, ale dlatego, że muzyka była po prostu piękna. Odcinek z Rozenem i Siostrami Kafar to właśnie taki przypadek. Dwa różne światy dźwięku, dwie poruszające historie, jeden wspólny mianownik: talent, który nie daje się ignorować.

Rozen: pięć lat, dwa albumy i skrzypaczka z rejsu

Na scenie pojawił się Andrzej Rozen z zespołem — muzyk samouk, który przez pięć lat budował swój własny, niepowtarzalny styl. Folk, country, soul, alternatywny pop — Rozen nie mieści się w jednej szufladce i najwyraźniej nie zamierza. Za sobą ma dwa albumy i historię, która brzmi jak scenariusz romantycznej komedii: skrzypaczkę, która jest dziś częścią jego zespołu, poznał na rejsie.

Na castingu zagrali autorski utwór „Nie wyjadę" — piosenkę, w której każda nuta wydawała się być częścią czegoś większego. Melodia wchodziła powoli, budowała napięcie, a kiedy skrzypce weszły w pełni, sala zamilkła. To była muzyka, która zatrzymuje oddech.

Jury nie miało wątpliwości. Cztery razy „tak".

Dawid Kwiatkowski, który zazwyczaj dobiera słowa ostrożnie, tym razem był szczery do bólu:

„Lubię wracać z tego studia z dobrą muzyką w aucie i dziękuję, bo dzisiaj wracam z wami."

Natalia Szroeder była równie poruszona:

„Jestem poruszona... Sztuka!"

Jedno słowo. Ale wypowiedziane z taką szczerością, że chyba nikt w sali nie miał wątpliwości, co oznaczało.

Siostry Kafar: skrzypce od siódmego roku życia i Dawid, który „wbił na chatę"

Kilka chwil później na scenie stanęły Julia i Zuza Kafar — dwie siostry z Piotrkowa Trybunalskiego, które skrzypce trzymają w rękach od siódmego roku życia. Śpiew i gra na instrumentach to dla nich nie hobby — to język, którym rozmawiają ze światem.

Na castingu zagrały cover „Proszę tańcz" Dawida Kwiatkowskiego — i właśnie tutaj zaczęła się historia, która rozbawiła całą widownię. Dawid wyjaśnił, skąd w ogóle wie o Siostrach Kafar:

„Znalazłem je w internecie, napisałem do nich, one powiedziały: wbijaj na chatę. No to wbiłem. Była cała rodzina, obiad, skrzypce."

Ten obrazek — Dawid Kwiatkowski siedzący przy rodzinnym stole w Piotrkowie, z talerzem obiadu i skrzypcami w tle — był jednym z najbardziej ludzkich momentów całego sezonu. Po prostu artysta, który usłyszał coś wyjątkowego i postanowił to sprawdzić osobiście.

Siostry zagrały też autorski utwór „Tak lub nie" — kompozycję, w której współczesny pop splatał się z delikatnymi nutami ludowizny. Sebastian Karpiel-Bułecka, sam muzyk, który rozumie, jak trudno łączyć instrument z wokalem, powiedział wprost:

„Gracie na skrzypcach i śpiewacie, bo wiem też, jak to jest trudne."

A Dawid, zamykając swój komentarz, przyznał coś, co dla wielu artystów z pokolenia mediów społecznościowych musi brzmieć jak walidacja:

„Bardzo się cieszę, że w końcu ktoś z tych internetów trafia na wielką scenę i faktycznie ma talent."

Cztery razy „tak". Julia i Zuza Kafar idą dalej.

Dwa różne oblicza polskiej muzyki

Rozen i Siostry Kafar to artyści z zupełnie innych światów — inny wiek, inne doświadczenie, inne brzmienie. Ale oboje pokazali w tym odcinku coś, czego w polskiej muzyce wciąż za mało: autentyczność. Żadnych sztuczek, żadnego udawania. Tylko muzyka, która mówi sama za siebie.

I jury to usłyszało. Osiem razy „tak" w jednym odcinku — to rzadkość, która zostaje w pamięci.

Rozen — „Nie wyjadę" (wideo)

Siostry Kafar — „Tak lub nie" (wideo)


Więcej z 5. odcinka „Must Be The Music”

„Must Be The Music” — w piątki o 21:00 w Polsacie.

Udostępnij

Potrzebujesz wsparcia w marketingu?

Umów darmową konsultację — przeanalizujemy Twój marketing i pokażemy konkretne rekomendacje.