Niektóre odcinki Must Be The Music zostają w pamięci na długo — nie dlatego, że jury się kłóciło albo ktoś zaśpiewał fałsz, ale dlatego, że muzyka była po prostu piękna. Odcinek z Rozenem i Siostrami Kafar to właśnie taki przypadek. Dwa różne światy dźwięku, dwie poruszające historie, jeden wspólny mianownik: talent, który nie daje się ignorować.
Rozen: pięć lat, dwa albumy i skrzypaczka z rejsu
Na scenie pojawił się Andrzej Rozen z zespołem — muzyk samouk, który przez pięć lat budował swój własny, niepowtarzalny styl. Folk, country, soul, alternatywny pop — Rozen nie mieści się w jednej szufladce i najwyraźniej nie zamierza. Za sobą ma dwa albumy i historię, która brzmi jak scenariusz romantycznej komedii: skrzypaczkę, która jest dziś częścią jego zespołu, poznał na rejsie.
Na castingu zagrali autorski utwór „Nie wyjadę" — piosenkę, w której każda nuta wydawała się być częścią czegoś większego. Melodia wchodziła powoli, budowała napięcie, a kiedy skrzypce weszły w pełni, sala zamilkła. To była muzyka, która zatrzymuje oddech.
Jury nie miało wątpliwości. Cztery razy „tak".
Dawid Kwiatkowski, który zazwyczaj dobiera słowa ostrożnie, tym razem był szczery do bólu:
„Lubię wracać z tego studia z dobrą muzyką w aucie i dziękuję, bo dzisiaj wracam z wami."
Natalia Szroeder była równie poruszona:
„Jestem poruszona... Sztuka!"
Jedno słowo. Ale wypowiedziane z taką szczerością, że chyba nikt w sali nie miał wątpliwości, co oznaczało.
Siostry Kafar: skrzypce od siódmego roku życia i Dawid, który „wbił na chatę"
Kilka chwil później na scenie stanęły Julia i Zuza Kafar — dwie siostry z Piotrkowa Trybunalskiego, które skrzypce trzymają w rękach od siódmego roku życia. Śpiew i gra na instrumentach to dla nich nie hobby — to język, którym rozmawiają ze światem.
Na castingu zagrały cover „Proszę tańcz" Dawida Kwiatkowskiego — i właśnie tutaj zaczęła się historia, która rozbawiła całą widownię. Dawid wyjaśnił, skąd w ogóle wie o Siostrach Kafar:
„Znalazłem je w internecie, napisałem do nich, one powiedziały: wbijaj na chatę. No to wbiłem. Była cała rodzina, obiad, skrzypce."
Ten obrazek — Dawid Kwiatkowski siedzący przy rodzinnym stole w Piotrkowie, z talerzem obiadu i skrzypcami w tle — był jednym z najbardziej ludzkich momentów całego sezonu. Po prostu artysta, który usłyszał coś wyjątkowego i postanowił to sprawdzić osobiście.
Siostry zagrały też autorski utwór „Tak lub nie" — kompozycję, w której współczesny pop splatał się z delikatnymi nutami ludowizny. Sebastian Karpiel-Bułecka, sam muzyk, który rozumie, jak trudno łączyć instrument z wokalem, powiedział wprost:
„Gracie na skrzypcach i śpiewacie, bo wiem też, jak to jest trudne."
A Dawid, zamykając swój komentarz, przyznał coś, co dla wielu artystów z pokolenia mediów społecznościowych musi brzmieć jak walidacja:
„Bardzo się cieszę, że w końcu ktoś z tych internetów trafia na wielką scenę i faktycznie ma talent."
Cztery razy „tak". Julia i Zuza Kafar idą dalej.
Dwa różne oblicza polskiej muzyki
Rozen i Siostry Kafar to artyści z zupełnie innych światów — inny wiek, inne doświadczenie, inne brzmienie. Ale oboje pokazali w tym odcinku coś, czego w polskiej muzyce wciąż za mało: autentyczność. Żadnych sztuczek, żadnego udawania. Tylko muzyka, która mówi sama za siebie.
I jury to usłyszało. Osiem razy „tak" w jednym odcinku — to rzadkość, która zostaje w pamięci.
Rozen — „Nie wyjadę" (wideo)
Siostry Kafar — „Tak lub nie" (wideo)
Więcej z 5. odcinka „Must Be The Music”
- Pełne wyniki odcinka 5
- Wiktoria VICKY Konończuk — autorski rap
- Asia Smajdor — 10 lat z Miuoshem
- Baby Drumm — 13-latek perkusista
- Sebastian vs Natalia — dialog o drugim ślubie
- Rozen i Siostry Kafar
- Kim jest Wiktoria Konończuk?
- Kim są Siostry Kafar?
„Must Be The Music” — w piątki o 21:00 w Polsacie.


